Żródła informacji o XVIII-wiecznych kupcach z Lublina

Moderatorzy: avee, El

Janusz Andrasz
Posty: 44
Rejestracja: 17 mar 2019, 16:45

Post autor: Janusz Andrasz »

Dziękuję za miłe słowo - książka już się pisze ... ;)

Blog o Dmochowskich wygląda na bardzo profesjonalnie zrobiony! Widzę, że ich tak nie nosiło po całej Polsce a nawet Europie, jak mojej rodziny. Siedzieli sobie grzecznie w większości w jednym regionie!


Dziękuję za link - faktycznie, znam go, od niego jakiś czas temu rozpoczęło się poszukiwanie Litzkego i Lindsay'a, mężów mojej pra....babki Katarzyny Watsonówny.

Pozdrawiam serdecznie

Janusz


Claire pisze:Dzień dobry,

zajrzałam do Twoich opowieści o przodkach - czyta się świetnie a na pewno pobudza wyobraźnię! Bardzo dobry materiał na książkę.
W "pomorskich klimatach" raczej nie siedzę :-) Lustracjami zainteresowałam się z uwagi na swoich przodków Dmochowskich i Lewalskich - pięknie ich historię opisał mój kuzyn Jacek:
http://dmochowscy.info/2018/07/wedrowka ... chowskiej/
Wątek wciąż rozwojowy.

Co do poszukiwań ogólnie, to czasem posiłkuję się "googlowskimi" książkami - przykładem niech będzie wzmianka o Twoich - Karolu Litzke i Katarzynie Lindzay:
https://books.google.pl/books?id=XsgEAA ... hDoAQhLMAU
Ale to już znasz.

Pozdrawiam serdecznie
Aneta

Awatar użytkownika
Claire
Posty: 188
Rejestracja: 08 maja 2012, 21:40
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno

Post autor: Claire »

Jeszcze kilka słów o Klingerach i moich powiązaniach z tym nazwiskiem.

Powiązanie nr 1 - z Lewalskimi
Wojciech Stangenberg, syn Domicelli Stangenberg domo Lewalskiej i Bogumiła Stangenberga (w innych źródłach imię ojca- Teofil), w Skierniewicach w roku 1820 r. ożenił się z wdową po Antonim Klingerze - Urszulą z domu Karmańską. Domicella Stangenberg była siostrą mojego przodka - Wojciecha Lewalskiego.

Antoni Klinger, prawd. syn Piotra, był nauczycielem szkoły w Skierniewicach, urzędnikiem stanu cywilnego, w dniu 25 listopada 1812 roku w parafii św. Jakuba w Skierniewicach ożenił się z Urszulą Karmańską, córką Jana i Marianny z Cielęckich małż. Karmańskich. Antoni miał wówczas 24 lata. Świadkami na ślubie byli wielmożny Gerard Gley oraz burmistrz Skierniewic - Antoni Komorowski. Nie wiadomo czy para młoda doczekała się pociech (przynajmniej żadne nie było chrzczone w skierniewickiej parafii). W 1820 r. w Skierniewicach, Urszula ponownie wyszła za mąż - tym razem za mojego kuzyna - Wojciecha Stangenberga, majora byłych wojsk polskich, o którym napisałam na wstępie.

Powiązanie nr 2 - z Włodarkiewiczami
Marianna Włodarkiewicz, c. Antoniego i Zofii z Niedziałkowskich, młodsza siostra mojego 2x pradziadka Józefa, w roku 1876 wyszła za mąż za Franciszka Klingera, syna Tomasza i Marianny z Paluchowskich. Ślub odbył się w Puławach. Franciszek Klinger urodził się w Aplinkach, gub. Kwidzyń. Był właścicielem przeprawy przez Wisłę.


Pozdrawiam serdecznie

Aneta
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2020, 04:40 przez Claire, łącznie zmieniany 1 raz.
Goraj * Góra Puławska * Końskowola * Krasnobród * Puławy * Włostowice * Żyrzyn

Janusz Andrasz
Posty: 44
Rejestracja: 17 mar 2019, 16:45

Post autor: Janusz Andrasz »

Dziękuję za wyjaśnienia. Może kiedyś gdzieś odnajdę powiązania między tym Piotrem Krzysztofem Klingerem, jego żoną Zuzanną a innymi Klingerami żyjącymi w Puławach i okolicach a być może okaże się, że Piotr Krzysztof pochodził z zupełnie innej części Polski. Wszak dwór Czartoryskich był w tych czasach XVIII w. bardzo "multi - kulti" :)

Janusz

Janusz Andrasz
Posty: 44
Rejestracja: 17 mar 2019, 16:45

Post autor: Janusz Andrasz »

Zapomniałem dodać - forma na "ty" absolutnie mnie nie obraża, po prostu czasami zapominam, że tutaj można jej używać :)

J.

muraja
Posty: 14
Rejestracja: 09 sty 2013, 22:03
Lokalizacja: Olchowiec / Młynki

Post autor: muraja »

Janusz Andrasz pisze:
27 kwie 2020, 09:50
Dziękuję za informacje i linki. Nie wiem właśnie, czy to może chodzić o tego Esseniusza, czy o v. Essenów pochodzących z Kurlandii (czy innych nadbałtyckich krajów, czy może o jeszcze innych ... Intencja podpowiada mi kurlandzko - nadbałtycki ślad. Imiona nadawane tym "moim" Essenom są podobne, jakie nadawane były z upodobaniem w krajach skandynawskich. Ciekawostką jest też fakt bycia chrzestnym mojej pra...babki i wnuczki Marianny v. Essen i Jakuba Watsona przez księżną Kurlandii. Nazwisko Fibing (którego nigdzie w Polsce nie umiem odnaleźć) ma też jakieś powiązania ze skandynawskimi krajami, tak więc skłaniam się (póki co) do wersji "nadbałtyckiego" pochodzenia. Również moje testy DNA pokazują pokrewieństwo z osobami z dzisiejszej Finlandii, Szwecji, Łotwy.

Widzę, że siedzisz w "pomorskich klimatach" :) A ja mam jeszcze jedną, nierozstrzygniętą kwestię. Wspomniana wnuczka owej Marianny, wyszła za mąż za Karola Gottlieba Litzke. Stało się to w Galicji, ale wydaje mi się, że on sam pochodził z Gdańska (lub Pomorza). Trochę tych Litzke w północnej Europie jest, ale może spotkałaś się z tym nazwiskiem właśnie a propos Gdańska, lub najbliższej okolicy? Nie wiem, czy natknęłaś się na opisy tego, co już udało mi się (również w kwestii Litzke) odszukać. Podam link do artykułów, bo może kiedyś szukając swoich przodków, wpadnie Ci w oko również jakaś informacja dotycząca i moich :)

http://ras.rzeszowska.org.pl/zbiory-onl ... =1&video=1

Pozdrawiam

Janusz
Witam,
Jakieś kontakty ze Skandynawią z terenu Lubelszczyzny były na pewno, ponieważ linia mojego ojca od wielu pokoleń mieszkająca na terenie gminy Końskowola nosi grupę haploidalną (po analizie Y-DNA) reprezentowaną przez dużą część populacji męskiej właśnie w Skandynawii tj. I-M253.
Pozdrawiam/Jadwiga

Janusz Andrasz
Posty: 44
Rejestracja: 17 mar 2019, 16:45

Post autor: Janusz Andrasz »

Witam,

a czy w Twoim przypadku pojawiły się jakieś nazwiska wskazujące na takie pochodzenie Twojej rodziny?

Janusz


muraja pisze:
15 sie 2020, 17:16
Janusz Andrasz pisze:
27 kwie 2020, 09:50
Dziękuję za informacje i linki. Nie wiem właśnie, czy to może chodzić o tego Esseniusza, czy o v. Essenów pochodzących z Kurlandii (czy innych nadbałtyckich krajów, czy może o jeszcze innych ... Intencja podpowiada mi kurlandzko - nadbałtycki ślad. Imiona nadawane tym "moim" Essenom są podobne, jakie nadawane były z upodobaniem w krajach skandynawskich. Ciekawostką jest też fakt bycia chrzestnym mojej pra...babki i wnuczki Marianny v. Essen i Jakuba Watsona przez księżną Kurlandii. Nazwisko Fibing (którego nigdzie w Polsce nie umiem odnaleźć) ma też jakieś powiązania ze skandynawskimi krajami, tak więc skłaniam się (póki co) do wersji "nadbałtyckiego" pochodzenia. Również moje testy DNA pokazują pokrewieństwo z osobami z dzisiejszej Finlandii, Szwecji, Łotwy.

Widzę, że siedzisz w "pomorskich klimatach" :) A ja mam jeszcze jedną, nierozstrzygniętą kwestię. Wspomniana wnuczka owej Marianny, wyszła za mąż za Karola Gottlieba Litzke. Stało się to w Galicji, ale wydaje mi się, że on sam pochodził z Gdańska (lub Pomorza). Trochę tych Litzke w północnej Europie jest, ale może spotkałaś się z tym nazwiskiem właśnie a propos Gdańska, lub najbliższej okolicy? Nie wiem, czy natknęłaś się na opisy tego, co już udało mi się (również w kwestii Litzke) odszukać. Podam link do artykułów, bo może kiedyś szukając swoich przodków, wpadnie Ci w oko również jakaś informacja dotycząca i moich :)

http://ras.rzeszowska.org.pl/zbiory-onl ... =1&video=1

Pozdrawiam

Janusz
Witam,
Jakieś kontakty ze Skandynawią z terenu Lubelszczyzny były na pewno, ponieważ linia mojego ojca od wielu pokoleń mieszkająca na terenie gminy Końskowola nosi grupę haploidalną (po analizie Y-DNA) reprezentowaną przez dużą część populacji męskiej właśnie w Skandynawii tj. I-M253.
Pozdrawiam/Jadwiga

ODPOWIEDZ

Wróć do „Lublin i okolice”