dodawanie skanów

Moderator: avee

kermit
Posty: 4
Rejestracja: 11 lis 2013, 17:42

dodawanie skanów

Post autor: kermit »

Witam wszystkich
Jestem nowy na tym forum ( w indeksacji również) .Chciałbym zapytać jak można dodać skany z ksiąg parafialnych na stronę familysearch w celu indeksacji. Sam za słabo się orientuję i obawiam się błędów w odczytach abym podjął się takiej odpowiedzialności jak zindeksowanie .Jeżeli ktoś może przybliżyć mi temat będę wdzięczny.

Awatar użytkownika
Greg
Posty: 2052
Rejestracja: 24 kwie 2011, 22:38
Lokalizacja: Lublin
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Greg »

Nie dodaje się żadnych skanów. System indeksowania sam oferuje akty do zindeksowania . Po rejestracji na stronie Family Search, pobraniu i zainstalowaniu programu do indeksowania zapoznaj się z demonstracją pokazującą zasady działania programu http://broadcast.lds.org/elearning/FHD/Local_Support/FamilySearchIndexing/PL/demos/FS_index.html?v=http://broadcast.lds.org/elearning/FHD/Local_Support/FamilySearchIndexing/PL/demos/IndexQuickStart i instrukcją http://broadcast.lds.org/elearning/FHD/Local_Support/FamilySearchIndexing/PL/Indexing/howtoindex.pdf
Pozdrawiam Grzegorz

Awatar użytkownika
dpawlak
Posty: 1253
Rejestracja: 06 maja 2011, 22:59
Lokalizacja: ziemia stężycka

Post autor: dpawlak »

Jak z Lubelszczyzny, to umów się z adminem co i jak mu przesłać,
się zindeksuje, nie wszystko musi być poprzez FS.
Darek
Syn Stanisława, wnuk Józefa, prawnuk Antoniego, praprawnuk Ignacego, 3xprawnuk Błażeja, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, potomków Stanisława? niestety metryki niedostępne :-(

kermit
Posty: 4
Rejestracja: 11 lis 2013, 17:42

Post autor: kermit »

Dzięki za szybką odpowiedź
Trochę się nie zrozumieliśmy
Jestem w posiadaniu skanów ksiąg parafialnych które chciałbym aby były zindeksowane.
Sam nie podjąbym się tego zadania a oprócz tego chciałbym aby była to także dokumentacja ze skanami, dlatego moje pytanie o dodanie skanów na stronę familysearch.
Według strony

Kod: Zaznacz cały

http://www.ksiegi-parafialne.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=238&Itemid=334
z parafii Dys nie ma nigdzie aktów zgonu i urodzeń z tego okresu 1870-1910
Stąd moje pytanie o dodawanie ksiąg.
Może trzeba to zrobić jeszcze inaczej niż ja to sobie wyobrażam, dlatego proszę o rady i sugestie.

Piotr r.
Posty: 1221
Rejestracja: 24 kwie 2011, 19:17

Post autor: Piotr r. »

Mamy taki "zbiornik" na takie zdjęcia ;-) jesteśmy też zainteresowani tym materiałem z badawczego punktu widzenia. Znam kilka osób, które podejmą się ( bez publikacji skanów, do których nie mamy prawa publikować ) do zindeksowania tego materiału do bazy regestrów.

kermit
Posty: 4
Rejestracja: 11 lis 2013, 17:42

Post autor: kermit »

Jak rozumieć "( bez publikacji skanów, do których nie mamy prawa publikować ) ".
Jakie normy prawne obowiązują skany z lat które opisałem?

Piotr r.
Posty: 1221
Rejestracja: 24 kwie 2011, 19:17

Post autor: Piotr r. »

Mormoni publikują na mocy umowy z kurią Lubelską jako właścicielem oryginałów ( przedmiotu filmowanego). Archiwum publikuje skany swoich zbiorów. My nie mamy stosownych umów. Co nam się udało sfilmować mamy do badań i do indeksacji. Na zdjęcia on-line musimy jednak czekać ze źródeł wymienionych powyżej. Wtedy podepniemy linki z innych stron.

kermit
Posty: 4
Rejestracja: 11 lis 2013, 17:42

Post autor: kermit »

Ok. Teraz mam jako taki obraz tego jak to wygląda
Jeżeli uda mi się przesłać dziś cokolwiek to wyślę przynajmniej część .
Niestety taką mam pracę ,że resztę prześlę za tydzień.
Dostęp do internetu mam ograniczony w ciągu tygodnia ale obiecuję,że wyślę wszystko czym dysponuję .

Bob0815
Posty: 128
Rejestracja: 24 cze 2012, 13:21

Post autor: Bob0815 »

Zaszła pwena nieścisłość w wypowiedzi Piotra.
Czy aby na pweno FSI jest właścicielem oryginału (przedmiotu filmowanego)?
-> Otóż nie.

FSI jest właścicielem filmów, które zostały wykonane w AP na mocy porozumienia z FSI.
AP jak i korzystający z zasobów AP mogą korzystać z tych filmów do wglądu bezpłatnie.
normalni śmiertelnicy zamawiające filmy w FSI umuszą uiścić opłate za udostępnianie do wglądu.
Kopiowanie filmów jest niedopuszone.

Nie zmienia to faktu, że kopii/Skanów wykonane przez AP na urzytek prywatny nie można publikować.

Za to pozytywną faktem jest, że
AP będzie w stanie udostępnić własny materiał (skany) z orginałów dokumentów, którymi to dysponuje.
Musimy tylko cierpliwie zaczekać aż to nastąpi.

Awatar użytkownika
dpawlak
Posty: 1253
Rejestracja: 06 maja 2011, 22:59
Lokalizacja: ziemia stężycka

Post autor: dpawlak »

Bob0815 pisze:Zaszła pwena nieścisłość w wypowiedzi Piotra.
Owszem zaszła pewna nieścisłość w ... odczytaniu wypowiedzi Piotra.
Czy aby na pewno FSI jest właścicielem oryginału (przedmiotu filmowanego)?
-> Otóż nie.
Piotr nigdzie tak nie napisał.
Może przeanalizujmy, dodam tylko w nawiasach pewne dookreślenia:
"Mormoni publikują na mocy umowy z (kim, czym?) kurią Lubelską (występującą, mowa o kurii a nie mormonach, w umowie jako kto, co?) jako właścicielem oryginałów ( przedmiotu filmowanego)."
Właścicielem jest kuria, a nie mormoni, podpiąłeś wypowiedź nie pod ten podmiot co trzeba.
Po co mieliby Mormoni zawierać umowę z kurią gdyby byli właścicielami materiału filmowanego i filmu jednocześnie?
FSI jest właścicielem filmów, które zostały wykonane w AP na mocy porozumienia z FSI.
Nie tylko w AP, również w AD czy AA w porozumieniu z kuriami diecezjalnymi.
AP jak i korzystający z zasobów AP mogą korzystać z tych filmów do wglądu bezpłatnie.
normalni śmiertelnicy zamawiające filmy w FSI umuszą uiścić opłate za udostępnianie do wglądu.
Oj, chyba jest trochę inaczej, wgląd bezpłatny ale sprowadzenie mikrofilmu z magazynu (w przypadku FSI z Utah w USA) do pracowni w Polsce jest płatne. Tak samo jak płatne jest sprowadzenie mikrofilmu z AP Gdańsk do AP Lublin i cena jakby podobna ponoć.
Kopiowanie filmów jest niedopuszone.

Nie zmienia to faktu, że kopii/Skanów wykonane przez AP na urzytek prywatny nie można publikować.
Zasady w AP i FSI w tym zakresie się nie różnią.
Za to pozytywną faktem jest, że
AP będzie w stanie udostępnić własny materiał (skany) z orginałów dokumentów, którymi to dysponuje.
Jeszcze bardziej pozytywnym byłaby zgoda AP na opublikowanie cyfrowych kopii mikrofilmów z AP przez mormonów. AP mogły by się skupić na księgach niezabezpieczonych przez mikrofilmowanie, a NAC digitalizowałby w pierwszej kolejności materiały, których mormoni nie mają lub mają złej jakości. Byłby znacznie lepszy dostęp do cyfrowych materiałów z większej ilości parafii i roczników niż teraz.
Musimy tylko cierpliwie zaczekać aż to nastąpi.
Ano musimy, ale to akurat nie jest pozytywne, czekać dłużej na coś, co można byłoby mieć taniej i szybciej gdyby nie polityka psa ogrodnika, co to sam nie może i komuś nie da.
Najmniej mam tu pretensji do AP Lublin, bo w swoim zakresie wykonali imponującą pracę, tylko ja zamiast dwóch wersji (unikat i duplikat) ksiąg z Żyrzyna z roku 1880 i żadnego zdjęcia z roku 1830 wolałbym mieć po jednej wersji z każdego rocznika już dziś, a nie za X lat.

Widocznie lepsze wrogiem dobrego i pozostaje tylko wielka genealogiczna cierpliwość.
Darek
Syn Stanisława, wnuk Józefa, prawnuk Antoniego, praprawnuk Ignacego, 3xprawnuk Błażeja, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, syna ?, potomków Stanisława? niestety metryki niedostępne :-(

Piotr r.
Posty: 1221
Rejestracja: 24 kwie 2011, 19:17

Post autor: Piotr r. »

Dzięki kermit :) Roczniki 1901-1910 trafiły do indeksacji.
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2015, 00:51 przez Piotr r., łącznie zmieniany 1 raz.

Bob0815
Posty: 128
Rejestracja: 24 cze 2012, 13:21

Post autor: Bob0815 »

Faktycznie nastąpił mój błąd w odczycie wypowiedz Piotra i chciałem sprostować.
Chyle głowe.

Darku, jestem tego samego zdania co Ty w wielu sprawach
szczególnie tego, że nie żyje sie wiecznie i że czas ucieka,
a urzędnicy i prawnicy hamuja dostęp do zródeł naukowych.

Jedna rzecz to dygitalizacja zasobów przez NAC, a inna to ich udostępnianie w sieci.
Każdy klatka musi dostać "znak wodny" zanim ją się udostępni, a to wykonuje sie na kompie.
Toteż w AP można sobie częściowo pooglądać skany na kompach, ale nie można robić z nich fotek.
Trzeba cierpliwości.

O wiele istotniejszą kwestią jest brak dostępu to zasobów kościelnych w wielu rejonach kraju.
Cóż jest do państwo w Państwie i nie ma na nich mocnych.
Tu nadziei nie ma na rychłe zmiany. Ciekawe, czy ktoś próbuje ugryść ten temat.

Co do sprawy umowy Mormonów z kurią.
Piszesz że właścicielem metryk jest kuria.
Może i tak być. Osobiście nie miałem konieczności korzystać z takowego materiału.
Na wszystkich filmach FS widniało wyrażny emblemat AP (na początku i na końcu filmu).
Czyli w większości mi znanych przypadków chodziło o filmy wykonane przez Mormonów z materiału znajdującego się w posiadaniu AP.
Jakąkolwiek by mieli umowe z kurią czy z episkopatem, nie zobowiązuje to AP do czegokolwiek.
Zapewnie zawierali umowy i z kuriami i z archiwami państwowymi, a filmowali również po parafiach.
Z doniesień internetowych wynikałoby, że umowa zawarte pomiędzy AP zobowiązała by
oryginały mikrofilmów miały pozostać u dysponentów ksiąg, a Mormoni mogli zabrać kopie.
Ale czy tak na prawe było? Treści nie znamy.
Dlaczego nie które mikrofilmy FS są w sieci a inne nie, tego też nie wiemy.
Co tu mówić. Sprawa jest prawnie mocno niejasna.
Niektóre filmy wykonane przez FS "zagineły" (leżą gdzieś w piwnicach) lub zagineły faktycznie w AP.
Mam tu na myśli warszawskie, a nie lubelskie i można je tylko prza FS obejrzeć,
za to innych filmów nie zamówisz w FS, za to są w AP (rocznik wykonania fimu tena sam co i inne).
Może również "zagineły" w FS.

Odnośnie opłat za wgląd do mikrofilmów. To sprawa wygląda tak.
W AP możewsz sobie cały rok oglądać filmy za darmo jak tylko długo chcesz
Filmy zamówione przez FSI podlegają ograniczeniom czasowym.
Praktycznie ma się miesiąc, a najwyżej dwa, jak będzie sie miało troche szczęścia,
by znaleśc czas na wzgląd.
Znam to z różnych miejsc w Niemczech,
W jednym odliczają przerwe wakacyjną, a w drugim ten okres ferii dodadzą
i praktycznie czasu ma sie w jednym miejscu tylko 2 tygodnie, a w drugim do 6 tygodni
na obejrzenie materiału. Sprawe reklamować nie jest łatwo.
Dodatkowo dochodzi, że nie wiadomo kiedy otrzyma się materiał.
Często wypada tak, że właśnie część czasu się dodatkowo traci
przypada na urop, święto, chorobe,
coś trzeba załatwić, czyli dochodz brak czasu, właśnie kiedy film nadszedł
i pieniążki po części przepadają.
Porównując maksymalny czasie udostępnienia w tygodniu tego samego filmu
W FS: 2 do 3 dni w tygodniu po 4 godz.
W AP: 4 dni po 6 godz. i 1 dzień 4 godz.
wypada,
że sprawa wynajmu filmu w FSI może być znacznie kosztowniejsza niż odwiedzenie AP,
jako że AP odwiedza się wtedy kiedy ma się na to czas, zdrowie i chęci.

Doświadczenia w wypożyczaniu materiału pomiędzy filiami AP nie posiadam.
Może warto było byś sie podzielił Twoim doświadczeniem.

Bądzmy dobrej myśli :-)

Awatar użytkownika
Greg
Posty: 2052
Rejestracja: 24 kwie 2011, 22:38
Lokalizacja: Lublin
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Greg »

Bob0815 pisze:Jedna rzecz to dygitalizacja zasobów przez NAC, a inna to ich udostępnianie w sieci.
Każdy klatka musi dostać "znak wodny" zanim ją się udostępni, a to wykonuje sie na kompie.
Toteż w AP można sobie częściowo pooglądać skany na kompach, ale nie można robić z nich fotek.
Trzeba cierpliwości.
Odniosę się tylko do tego fragmentu. Na resztę odpowiedzą z pewnością koledzy.
Zasoby dygitalizują Archiwa Państwowe. Zadaniem NAC jest jedynie umieszczenie skanów na serwerach i ich udostępnianie. Na skany nie są nanoszone znaki wodne. Są one składowane w bazie w czystej bezstratnej formie . Podczas Twojego zgłoszenia chęci obejrzenia przez internet skanu, oprogramowanie pobiera z serwera plik, przetwarza go do postaci jpg i nanosi "w locie" znak wodny który widzisz na ekranie. Jeżeli nie jest tak to proszę kogoś kto ma lepszą wiedzę o sprostowanie.

Nie korzystałem w AP z zasobów dostępnych już przez monitor więc nie mam wiedzy odnoście zakazu fotografowania. Jeżeli istnieje taki zakaz to w świetle możliwości fotografowania bezpośrednio ksiąg i z czytników mikrofilmów wydaje się co najmniej dziwny
Pozdrawiam Grzegorz

Piotr r.
Posty: 1221
Rejestracja: 24 kwie 2011, 19:17

Post autor: Piotr r. »

W marcu rozmawiałem z dyrektorem APL. Mówił, że ostatnio nadają znak wodny sami, żeby jednostki nie musiały tyle czekać na publikację. Poprzednio, i obecnie te zdjęcia z mikrofimów, oznaczało NAC. Tyle info od Dyrektora.
---
Mormoni z Lubelszczyzny mają prawo publikować zdjęcia jedynie sfilmowane w kurii Diecezji Lubelskiej. Księgi sprowadzono na ten czas sprowadzano z parafii. Ponoć sfilmowali wszystkie fizyczne księgi. Czemu publikują tylko z zakresu +/- 1850-1950 sami nie wiedzą. Ostatnio na spotkaniu z przedstawicielem (znów) był podnoszony ten temat i znów widzieliśmy zdziwienie na twarzach, że tylko tyle jest opublikowane.
---
Zdjęcia publikowane przez mormonów na FS maja metryczki z wyraźnym oznaczeniem "Archidiecezja Lubelska" , Nazwiskiem wykonawcy i rokiem wykonania zdjęć.
---
Opłaty / koszt.
Weź pod uwagę, że nie każdy ma blisko do APL, żeby "bez kosztów" przeglądać mikrofilmy, które również mają mormoni. Gdzie komu bliżej i wygodniej tam szuka. W Centrum Historii możesz robić zdjęcia z telewizorka i materiał przeglądać w domu. Więc "czas to pojęcie względne" .

Awatar użytkownika
Greg
Posty: 2052
Rejestracja: 24 kwie 2011, 22:38
Lokalizacja: Lublin
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Greg »

Reszka Piotr pisze:W marcu rozmawiałem z dyrektorem APL. Mówił, że ostatnio nadają znak wodny sami, żeby jednostki nie musiały tyle czekać na publikację
Tego nie rozumiem. Utrzymanie całej bazy NAC kosztuje niemało - po co więc składować i utrzymywać cyfrowe kopie obarczone skazą.
Pozdrawiam Grzegorz

ODPOWIEDZ

Wróć do „Informacje bieżące”